Język

Co powinno się znaleźć w podróżnej apteczce dziecięcej

Posted BlogDziecko w podróży

Wybierając się na wyjazd z maluchem, niezależnie czy to będzie weekendowy wypad za miasto, czy dwutygodniowy pobyt nad morzem, dobrze wyposażyć się w niezbędne lekarstwa. W końcu w każdej chwili, w domu i w podróży nasze pociechy mogą złapać różne dolegliwości zdrowotne. Na wszystkie na pewno nie uda nam się przygotować, ale możemy przynajmniej wyruszyć z domu względnie zabezpieczeni pod kątem tych najbardziej typowe, mogących przydarzyć się maluchom problemów zdrowotnych. Apteczkę oczywiście przygotowujemy z uwzględnieniem wieku dziecka, trochę inne specyfiki będą potrzebne przy niemowlęciu, a trochę inne dla kilkulatka. Dziś zrobimy przegląd leków, które wydają nam się najbardziej przydatne w podróży.

Ponieważ wyjeżdżamy w różne miejsca, na różny okres czasu, w różne warunki przygotowaliśmy dla Was dwie listy – jedną podstawową, która będzie służyć Wam w czasie krótszych wyjazdów, city breaków, podróży z bagażem podręcznym oraz drugą stanowiącą uzupełnienie pierwszej, którą możecie posiłkować się przy pakowaniu się na dłuższe wyjazdy, również z większym niż niemowlę dzieckiem.

First Aid Kit

LISTA NR 1:
PODSTAWOWE LEKI NA WYJAZD Z DZIECKIEM

1. Lek przeciwgorączkowy i przeciwbólowy – tu oferta jest bardzo szeroka, jednak wybór sprowadza się w zasadzie do dwóch substancji – paracetamolu i ibupromu. W podróż z noworodkiem zdecydowanie zabieramy paracetamol, gdyż jest to jedyny lek do stosowania u dziecka w tym wieku. Większym dzieciom można już podać również ibuprom, który oprócz działania przeciwbólowego i przeciwgorączkowego ma tez działanie przeciwzapalne. Pamiętajcie, aby dawkować obydwa zgodnie z ulotką, a jeżeli to nie pomogą – szukać pomocy lekarza. W jakiej formie zabrać lek? Zazwyczaj dostępne formy to syrop, krople, czopki. My wozimy ze sobą syrop, wszystkie sprzedawane są w opakowaniach poniżej 100 ml wiec nie zajmują dużo miejsca, a jeżeli chodzi o czopki, to praktyczny aspekt ich stosowania sprowadza się tylko do sytuacji, gdy dziecko wymiotuje, więc zdecydowaliśmy się na syrop.

2. Lek nawadniający dla dzieci – mamy na myśli preparaty nawadniające i uzupełniające elektrolity w przypadku wystąpienia u dziecka wymiotów lub biegunki. W podstawowym wariancie apteczki ograniczamy się tylko do niego, bo i tak jeżeli biegunka zaostrzy się i utrzyma się dłużej, to będziemy kontaktować się z lekarzem i prawdopodobnie podawać leki na receptę. Łatwym do stosowania preparatem bez recepty jest na przykład HIPP ORS 200 (można stosować już od 4 miesiąca), ale z kolei gorzej się go przewozi, bo występuje w formie płynu w buteleczkach po 200 ml. Pakując bagaż podręczny lepiej sięgnąć po coś w proszku, na przykład Acidolit, czy Humana Elektrolyt, który w razie potrzeby rozrabiamy w szklance wody i podajemy dziecku. W czasie naszych wszystkich podróży ani razu nie musieliśmy podawać Oli takiego preparatu, ale na wszelki wypadek zawsze wozimy ze sobą saszetki.

3. Leki przeciwalergiczne. Wyjazdy wiążą się z przebywaniem w nowych warunkach, spotkaniem z nowymi roślinami, próbowaniem nowych potraw z nieznanymi składnikami, dlatego wydaje nam się całkiem rozsądne posiadanie pod ręką leków przeciwalergicznych na nagłe i niespodziewane reakcje. Rodzice małych alergików na pewno nie ruszają się z domu bez stosownych preparatów, ale nawet tym, których dzieci nie mają skłonności do alergii polecamy spakowanie czegoś na wszelki wypadek, może to być na przykład Fenistil w kroplach.

Jeżeli chodzi o podstawowy zestaw, to to by było na tyle. Wybierając się na weekend naprawdę nie musimy ciągnąć ze sobą całego plecaka leków. My zawsze wozimy te podstawowe, które pozwolą nam zapanować nad typowymi sytuacjami, ale rodzice dzieci, które na stałe przyjmują jakieś leki powinni pamiętać o spakowaniu ich w pierwszej kolejności!

W przypadku dłuższych podróży, kiedy bagaż pozwala nam na znacznie więcej i kiedy nasze dziecko będzie miało o wiele więcej okazji do zachorowania i uszkodzenia własnego ciała, możemy spakować szerszy wachlarz leków. Jeżeli zabierzecie ze sobą to wszystko, co wymienimy poniżej, będziecie chyba przygotowani na wszystkie możliwe przypadłości.

First aid kit

LISTA NR 2:

CO DOŁOŻYĆ DO APTECZKI NA DŁUŻSZY WYJAZD Z DZIECKIEM

1. Termometr

2. Leki przeciwbólowe na ząbkowanie – na przykład te w różnego rodzaju żelach do smarowania dziąseł

3. Woda morska na katar, dla maluszków w towarzystwie czegoś do wyciągania wydzieliny

4. Syrop na kaszel i tabletki na ból gardła

5. Plastry opatrunkowe na skaleczenia i zadrapania (dostępne również w sprayu!) i coś do dezynfekcji ran np. saszetki LEKO

6. Preparaty odstraszające komary a dla tych, którzy ciężko znoszą ugryzienia, środki łagodzące objawy po ukąszeniu. Chociaż tak naprawdę niemowlęta najlepiej chronić przed nimi bez użycia chemicznych substancji.

7. Środki przeciw chorobie lokomocyjnej, o ile Wasze dziecko na taką cierpi!

8. Kremy z wysokim filtrem dla najmłodszych. Pamiętajcie, że młodziutka skóra wymaga szczególnej ochrony przez słońcem, więc nie zapominajcie o regularnym smarowaniu maluchów.

9. Aby pomóc niemowlętom i starszym dzieciom w walce z dolegliwościami żołądkowymi możecie jeszcze wrzucić do bagażu jakiś probiotyk. Gama dostępnych na rynku jest szeroka i na szczęście większość jest dostępna w małych opakowaniach.

First Aid Kit

Do tej listy na pewno można jeszcze coś dodać, chociaż wydaje nam się, że z tymi preparatami Wasza apteczka będzie raczej kompletna. Aby zaoszczędzić miejsce i ułatwić sobie pakowanie pozbądźcie się opakowań, a ulotkę z informacją o sposobie stosowania przymocujcie do słoiczka czy blistra tabletek za pomocą gumki. Przed wyjazdem koniecznie przejrzyjcie wszystkie leki pod kątem ich daty ważności!

Jak już spakujecie całą apteczkę, niezależnie od jej wariantu, wybierając się na wycieczkę po Polsce zajrzyjcie w dokumenty i nauczcie się na pamięć PESEL-i Waszych dzieci, zapiszcie je sobie na karteczce lub po prostu zróbcie zdjęcie telefonem, przy wyjeździe do któregoś z państw Unii Europejskiej postarajcie się wyrobić Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego dla wszystkich członków rodziny, a poza jej granice rozważcie wykupienie ubezpieczenia.

First aid kit

Comments (10)
  1. Nie zawsze poprawne zapiski Dee 10/10/15 at 01:41

    Nam sie kiedyś jeszcze przydały krople na brzuszki, tylko, że moje malce mają 10 i 12 lat, i tabletki na gardło i torebki papierowe gdy jest niedobrze. Poza tym zdecydowanie się zgadzam. Myśmy się kiedyś wybrali bez lekarstw i była to niezapomniana lekcja.

    • Magdalena Kuźma 10/10/15 at 06:57

      Oby zawsze przydawało sie nam wszystkim jak najmniej z naszych apteczek, ale dzieki za pomysł z kroplami na brzuszek.

  2. Ewelina 11/10/15 at 02:47

    Co prawda my jeszcze dzieci nie mamy, ale każde porady są niezbędne. Wychodzę z założenia, że przezorny ubezpieczony. Czasem lepiej wziąć więcej. Nigdy nie wiesz, kiedy Ci się przyda. No i fakt karta EKUZ jest must-do i must-have na wyjazdy w obrebie UE. Oby jak najmniej przeziebien i drobnych upadkow :-)

  3. Magdalena 11/10/15 at 05:47

    My ograniczamy się do smecty, termometra i zbijacza gorączki. Resztę kupujemy na miejscu, no chyba, że jedziemy samochodem -)

  4. Jagoda 11/10/15 at 09:40

    Ja dzieci nie mam ale kiedy jeżdżę z jakimiś rodzinami otwieram szeroko oczy ze zdziwienia jak duży może być bagaż takiego malutkiego dziecka. 😉

  5. Agnieszka /Zależna w podróży 12/10/15 at 20:59

    Jestem beznadziejna, jeśli chodzi o prewencję i zaopatrywanie się w leki – zawsze zakładam, że nic się nie stanie. Ciekawa jestem czy to się zmieni, jak będę miała dziecko.

    • Magdalena Kuźma 12/10/15 at 22:26

      Jest szansa, że się zmieni bo chorobę dziecka przechodzi się dwa razy gorzej niż własną!

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *