Język

Jak skutecznie uprzykrzyć życie współpasażerom, podróżując z małym dzieckiem

Posted BlogDziecko w podróży

Zdarza Ci się korzystać ze środków komunikacji zbiorowej ze swoim dzieckiem? Podróżować autobusem, samolotem, pociągiem? Zobacz jak stać się jednym z tych rodziców, na widok których pozostali pasażerowie uciekają na drugi koniec samolotu albo pociągu. Jeżeli jeszcze nie jesteś tym największym utrapieniem dla pozostałych podróżnych, szybko przeczytaj nasze praktyczne porady, co zrobić aby stać się nim w ciągu 10 minut:

1. ZARAZ PO WEJŚCIU DO SAMOLOTU CZY POCIĄGU PODSUWAJ SWOJE DZIECKO POD NOS KAŻDEMU, KTO ZNAJDZIE SIĘ BLISKO CIEBIE

W końcu to sama słodycz i każdy na pewno chętnie z nim/nią „poguga”! Twoje dziecko jest w końcu takie śliczne i słodkie, a wszyscy pasażerowie na pewno marzą o tym, żeby do niego zajrzeć i zobaczyć, jak ślicznie się uśmiecha.

2. ZANUDŹ SĄSIADA HISTORIAMI O SWOIM DZIECKU

Każdemu sąsiadowi, najlepiej osobno, opowiedz o najnowszych osiągnięciach swojej pociechy. Nie krępuj się i zanudź ich historiami o tym, jak Twój potomek jest mądry, jak świetnie się rozwija i jak wyprzedza rówieśników pod każdym względem. Na pewno chętnie o tym posłuchają!

3. JEŻELI DZIECKO JUŻ CHODZI, NIECH SAMODZIELNIE BIEGA PO SAMOLOCIE LUB POCIĄGU

To najlepszy sposób na nawiązanie nowych kontaktów. A nuż spotka kogoś miłego i się zaprzyjaźni! W końcu nigdzie daleko nie ucieknie, najwyżej na drugi koniec samolotu. Nie wysiądzie w połowie drogi. Zatęskni, to wróci samo!

4. POZWALAJ DZIECKU ZACZEPIAĆ WSZYSTKICH, A ZWŁASZCZA TYCH PRÓBUJĄCYCH SPAĆ

W końcu samolot, czy pociąg to nie sypialnia, wyśpią się jak dotrą na miejsce! Przecież wiadomo, że wyspać się w samolocie jest raczej trudno, więc nikt pewnie i tak się nie nastawiał na jakąś poważną drzemkę. Przynajmniej unikną największego możliwego wstydu, czyli publicznego spania z otwartymi ustami lub przytulania się do obcych ludzi na śpiąco!

5. ZMIENIAJ PIELUCHĘ PRZY WSZYSTKICH

Najlepiej na swoim siedzeniu, nie fatyguj się do toalety, przecież to minuta roboty! Raz dwa i będzie założona czysta nawet bez wstawania. W pojedynkę ciężko idzie? Drugi rodzic chętnie pomoże. A jak dziecko już chodzi to na stojąco to w ogóle ekspres. Sąsiedzi nic nie zauważą. No chyba, że poczują… A skąd? Przecież dziecięcej kupy prawie nie czuć!

6. DAJ DZIECKU DO RĘKI COŚ DO JEDZENIA

Niech biega po samolocie, zanim dolecicie na miejsce zdąży zjeść, a że przy okazji poklepie kogoś brudnymi rączkami po kolanie, przecież to nie koniec świata! Chyba się upierze, prawda?

7. KONIECZNIE WEŹ NA DROGĘ GRAJĄCE ZABAWKI

Młody to lubi, to przynajmniej zajmie się chwilę! Najbardziej lubi te najgłośniejsze? Trudno, przecież w samolocie czy autobusie i tak cicho nie jest! A jak do tego ogólnego szumu dojdą jakieś śpiewające zabawki, to i tak pewnie nikt na nie nie zwróci uwagi. A namówić dziecko do czytania książeczek to przecież niewykonalne. Chyba z resztą wolą grające zabawki niż płaczące dziecko, prawda?

8. PŁACZE? NIE REAGUJ, PRZECIEŻ ZNOWU CHCE TYM COŚ WYMUSIĆ

Koniec, dziecko trzeba wychować, nie reaguj, wypłacze się i przestanie! Pamiętaj, nie uginaj się. To nie będzie wychowawcze posunięcie, jeżeli dasz jej to, co chce tylko dlatego, że płacze. Nauczy się i będzie wykorzystywać tę metodę na każdym kroku. Nie daj się i zachowaj spokój, to zwykłe fochy kilkulatka.

Zastosuj się dokładnie do wszystkich rad a nienawiść współpasażerów masz gwarantowaną. I następnym razem nie dziw się, że na widok rodziców z dzieckiem większość pasażerów nerwowo rozejrzy się, czy aby na drugim końcu pojazdu nie zostały jakieś wolne miejsca.

Comments (0)

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *