Język

Piwnice Milestii Mici – winne rekordy Guinessa

Posted BlogOn the table

Wyobraźcie sobie kilkaset kilometrów wypełnionych winem piwnicznych korytarzy, kilka milionów butelek, tysiące hektolitrów trunku w beczkach, setki roczników, dziesiątki szczepów, podziemia tak wielkie, że zwiedza się je samochodem. Tak wygląda duma Mołdawii – winiarnia Milestii Mici. Nie ma znaczenia czy lubisz wino, będąc w Mołdawii musisz tam być.

Co kryje kompleks, dlaczego warto go odwiedzić? Wyrusz z nami w winną przygodę!

1). Korytarze

Milestii Mici to największe na świecie piwnice winne, wszystkie korytarze tworzą wielopoziomowy labirynt o długości ponad 200 km. Z każdym pokonanym metrem, zupełnie tego nie czując, udajemy się cały czas głębiej i głębiej pod powierzchnię ziemi. W najgłębszym miejscu piwnice położone są 85 m pod powierzchnią ziemi. Tunele pierwotnie służyły za sztolnie, na tych terenach pozyskiwano kamień do budowy Kiszyniowa. Dopiero w latach 70-tych postanowiono wykorzystać wyrobiska w przemyśle winnym. Stała temperatura niezależnie od pory roku i wysoka wilgotność okazały się idealnie nadawać do dojrzewania i przechowywania wina. Jak już wspomnieliśmy korytarze zwiedzamy samochodem, co jakiś czas zatrzymując się na krótkie piesze wycieczki. Piwnice są tak duże, że mają skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, a dla ułatwienia nawigacji poszczególne ulice mają swoje nazwy pochodzące, a jakże od gatunków winorośli.

Piwnice winne Milestii Mici

Jedź prosto ulicą Sauvignon, następnie skręć w prawo w ulicę Cabernet – w taki sposób przewodnik instruował nas w czasie jazdy.

2). Beczki

W trakcie jazdy samochodem przez podziemne uliczki mijamy rzędy wielkich beczek, w których leżakuje wino, niektóre mają po kilkadziesiąt lat, a zbudowane są ze specjalnie sprowadzanego z Rosji dębu kaspijskiego i uralskiego. Beczki są dość nietypowe, wielkie, mają po kilka tysięcy litrów pojemności i przekrój elipsy. To nie błąd bednarza – po spuszczeniu wina, przez specjalny umieszczony na froncie otwór filigranowe kobiety wchodzą do środka, aby je umyć. Jajkowaty kształt umożliwia przyjęcie pozycji stojącej i szybkie oczyszczenie wnętrza. Czasu na pracę jest mało, gdyż przebywając w środku szybko można odurzyć się samymi oparami pozostałymi po trunku.

Piwnice winne Milestii Mici

W czasach ZSRR, w ramach racjonalizacji wszystkiego, próbowano odejść od beczek i w podziemiach wylano betonowe baseny, które miały służyć do dojrzewania wina. Pomysł na szczęście upadł i do dziś wino przechowywane jest w tradycyjny sposób.

3). Złota Kolekcja Milestii Mici

Klejnoty w koronie Milestii Mici. Ponad dwa miliony butelek schowanych na głębokości 80 metrów, najlepszych roczników przygotowanych według starych mołdawskich tradycji. Każda nisza, w której złożone są butelki została skatalogowana i opisana, czego uwieńczeniem było wpisanie w 2005 roku zakładu do Księgi Rekordów Guinnessa, jako miejsca, posiadającego największą na świecie zbiory wina. Część z nich wystawiona jest na widok publiczny, inne schowane są przed wzrokiem turystów w tajnych pomieszczeniach labiryntu. Niech Was nie zwiodą kurz i pajęczyny na butelkach, one tylko świadczą o idealnych warunkach przechowywania. Wino nie ceni sobie niczego bardziej niż cisza, spokój i brak jakichkolwiek, nawet najmniejszych wstrząsów.

MM5

Co ciekawe już za 200 euro rocznie możemy stać się właścicielem małej parceli winnej w kompleksie i przechowywać tam swoje winne skarby. Na razie przodują w tym obywatele Republiki Chińskiej i Chińskiej Republiki Ludowej.

4). Degustacja

Przystępujemy do degustacji, a zamiast romantycznych widoków na wzgórza porośnięte winoroślą, mamy skałę. Tak, degustacja odbywa się kilkadziesiąt metrów pod ziemią, ale nawet w takich warunkach wino smakuje wyśmienicie. Te schowane podziemne sale degustacyjne przypominają nam jedną z historii, którą usłyszeliśmy w Mołdawii – opowieść o erze schyłku ZSRR, gdy Gorbaczow postanowił walczyć z rozpitymi obywatelami. Ludziom, których jedynym dochodem była hodowla winorośli pod groźba kilkunastu lat więzienia kazano zniszczyć uprawy. Zanim kampania upadła zlikwidowano połowę winnic. Straty miał również ponieść kompleks Milestii Mici, gdyż wydano nakaz zniszczenia całej przechowywanej kolekcji wina. Próbując uratować zbiory, pracownicy zbudowali sekretne drzwi, które prowadziły do pomieszczeń, gdzie ukryto najcenniejsze skarby. W zasadzie nie trzeba było nic ukrywać za sekretnymi drzwiami, bo korytarze są tak duże i skomplikowane, że chyba nikt nie jest w stanie połapać się w ich bez mapy.

Piwnice winne Milestii Mici

W kwestii mapy mała uwaga praktyczna, gdy zdarzy się nam naprawdę zgubić wystarczy sięgnąć po butelkę wina. Na każdej etykiecie przedstawiona jest schematyczna mapa podziemi dzięki, której można wydostać się z labiryntu.

5). Sklep

Sklep to w zasadzie mały wehikuł czasu, który pozwoli nam wrócić do Milestii Mici w dowolnym momencie, oczywiście pod warunkiem zakupienia w nim odpowiedniej ilości wina. Sklep mieści się również w podziemiach, a wejście do niego znajduje się między dwoma fontannami winem. Tak głosi legenda, jednak faktycznie w fontannach płynie zabarwiona woda. W tej kwestii Milestii Mici zawstydzić może Batumi, gdzie otwarto fontannę, w której naprawdę płynie lokalnie produkowana cza – cza. No, ale nie przesadzajmy z tymi fontannami, w wino możemy wyposażyć się sami zważywszy, że ceny w sklepie są bardzo przystępne. Najtańsze wina rozpoczynają się od 1 euro, to głównie międzynarodowe szczepy Chardonnay i Sauvigon, a kończą nawet na kilkuset. Wybór jest spory nawet wśród tych w najbardziej przystępnych cenach.

Warto wziąć trochę na zapas, dzięki temu nawet kilka miesięcy po powrocie z Mołdawii, gdy sięgniemy po butelkę z Milestii Miici z przyjemnością przeniesiemy się wspomnieniami do tej winnicy. Od razu wraca tamta atmosfera, klimat, smaki i zapachy. To jest jeden z elementów, który sprawia, że turystyka winna tak mocno się rozwija. Działa zawsze, nie tylko w przypadku Milestii Mici.

Sklep Milestii MiciSklep firmowy Milestii Mici

Nasza ostatnią butelkę z Milestii Mici wypisliśmy dopiero po kilku latach, gdy już byliśmy pewni, że za kilka dni wracamy do Mołdawii.

Piwnice winne Milestii MiciPiwnice winne Milestii MiciPiwnice winne Milestii Mici

Comments (9)
  1. Darek 23/07/15 at 07:24

    Wow, that wine fountain is crazy :)

  2. kami 23/07/15 at 07:37

    I think I’ve seen this fountain somewhere before! Good I’m going to Moldova in few weeks, I will make sure to stop be in these cellars, they look pretty incredible!

    • Natalia | Biegun Wschodni 12/08/15 at 18:35

      Kamila, a oglądasz Makłowicza? Bo ja pamiętam odcinek, który kręcił w Milestii Mici i kilka razy się tam ta fontanna przewinęła :) Ja przynajmniej stamtąd ją kojarzyłam.

      • Magdalena Kuźma 12/08/15 at 22:57

        Ja też pierwszy raz chyba widziałam Milestii Mici u Makłowicza i już wtedy wiedziałam, że koniecznie muszę tam pojechać :)

  3. Tomek 23/07/15 at 07:47

    Myślałem, że zachwyciło mnie to, co zobaczyłem na pierwszych zdjęciach. Ale potem zobaczyłem tę fontannę! Szaleństwo!! 😉 Szkoda, że jest poranek, bo aż człowiek na ochotę otworzyć butelkę wina :P.

  4. Agnieszka 23/07/15 at 22:23

    Niesamowite miejsce! Jestem fanką wina i wszelkich piwnic czy tajników produkcji. Kiedyś byłam we włoskim San Patrignano, gdzie zwiedziłam taką ogromną piwnicę i do tej pory wspominam to z nostalgią. Zdjęcia wyszły piękne, a fontanna przypadła mi do gustu :-).

  5. Marcin - NRWTrip 11/08/15 at 10:40

    Prawdziwy raj dla każdego smakosza winnego trunku… Pokaźna piwniczka winna, chyba każdy smakosz marzy o czymś takim w swojej podziemnej kolekcji 😉

  6. Ibazela | Love Traveling 14/08/15 at 09:26

    Wow! Wow! I am absolutely amazed! I heard about the place and another one – Cricova. Even if the quality of vine is not the best in the world I’d love to be there and visit the place!
    It’s definitely going to get on my bucket list right away!

  7. Darek Maciborski 13/06/17 at 03:01

    Ładowanie strony trwa bardzo długo…

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *