Język

Dziecko w samolocie – poradnik, jak kupić bilet i nie zwariować na pokładzie

Posted Dziecko w podróży

Wybierając się z Olą w podróż samolotem po raz pierwszy, mieliśmy oczywiście masę pytań, obaw i wątpliwości. Na pokładzie samolotów wiele razy spotykaliśmy ludzi podróżujących z małymi dziećmi, większymi i mniejszymi, niemowlakami i przedszkolakami, a więc wiedzieliśmy, że się da. Jeżeli chodzi o nasz wyjazd, to oczywiście zastanawialiśmy się, czy to jeszcze nie za wcześnie, czy może jeszcze nie teraz, jak się Ola zachowa w samolocie, co się robi z wózkiem, przecież musimy go ze sobą zabrać, czy w ogóle uda nam się jakoś spakować itd. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowaliśmy się na ten pierwszy wyjazd. Było to kilka miesięcy temu, a od tego czasu podróżowaliśmy we trójkę samolotem już niejeden raz, pokonywaliśmy lotniskowe security i gościliśmy na pokładzie kilkunastu linii lotniczych, więc zdobyliśmy trochę doświadczenia i chcielibyśmy się nim podzielić, pomagając innym rodzicom rozwiać wszelkie wątpliwości związane z lotem samolotem i zaplanować dobrą podróż z niemowlakiem.

Jechać czy nie jechać?

Decyzję o tym, kiedy wybrać się z niemowlakiem w pierwszą podróż lotniczą, a w zasadzie, czy w ogóle się w nią wybierać pozostawiamy rodzicom. Ilu ludzi, i to nie tylko rodziców, tyle opinii na ten temat. Naszym zdaniem, o ile pediatra nie widzi żadnych przeciwwskazań i sami rodzice nie obawiają się o reakcję dziecka w samolocie, można myśleć o podróży. Chociaż większość linii lotniczych nie przyjmuje na pokład noworodków młodszych niż 2 tygodnie, to zalecenia lekarskie odnośnie podróży samolotowych są nieco bardziej restrykcyjne. Ogólny konsensus mówi, że ze zdrowym dzieckiem można latać od 10 tygodnia życia; od tej reguły istnieje wiele odstępstw uwzględniających m.in. czas i rodzaj porodu, czy potencjalne przewlekłe choroby dziecka, więc przed pierwszym wyjazdem polecamy zgłosić się do lekarza i upewnić, czy możemy spokojnie udać się w podróż. Pamiętajmy również o kalendarzu szczepień – planowanie podróży bezpośrednio po zaszczepieniu niemowlaka jest raczej ryzykowne. Nie mamy pewności, jak dziecko zareaguje na szczepienie, więc zanim wyruszymy dajmy mu kilka dni spokoju w domu. Ta porada dotyczy w sumie każdego rodzaju podróży, nie tylko tej samolotowej. Co jeszcze ważne, przed wylotem powinniśmy się również rozejrzeć za dokumentem, z którym malec będzie podróżować. Z naszego doświadczenia najlepszym rozwiązaniem jest wyrobienie dziecku od razu paszportu. Obywatel do 7 lat otrzymuje go w cenie 30 PLN na okres 5 lat. Dzięki posiadaniu paszportu będziemy mieli od razu dokument tożsamości dziecka na potrzeby krajowe i otwartą drogę na wszelkie wyjazdy zagraniczne.

Georgian beach

Jak kupić bilet niemowlakowi

Ciekawostką jest, że linie lotnicze za niemowlęta uznają dzieci do drugiego roku życia i dla takich standardowo nie przewidują oddzielnego fotela. Niemowlęta zazwyczaj podróżują na rękach lub kolanach rodziców. Oczywiście przewóz tak małego dziecka na osobnym fotelu nie jest niemożliwy. Jest to mało popularne rozwiązanie, ale rodzic może wykupić niemowlęciu oddzielne miejsce, o ile dysponuje specjalnie atestowanym sprzętem do przewozu dziecka. Tutaj do wyboru mamy dwa warianty: fotelik samochodowy atestowany do transportu samolotowego (montowany zazwyczaj na siedzeniu przy oknie, poza rzędami przy wyjściach awaryjnych) oraz specjalne pasy bezpieczeństwa CARES (dla dzieci od 10 do 20 kg). W obydwu przypadkach to zazwyczaj rodzic jest odpowiedzialny za przygotowanie sprzętu i co więcej powinien powiadomić linie lotnicze o zamiarze używania fotelika, często nawet dokonać zakupu biletu za pośrednictwem call center. Certyfikaty samolotowe dla ww. sprzętu należy przedstawić na lotnisku. Niektóre linie lotnicze posiadają własne foteliki (np. Virgin Atlantic), ale musimy pamiętać, aby dokonać jego rezerwacji z przynajmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem. Rezerwując małemu dziecku osobne miejsce uzyskujemy również prawo do dodatkowego bagażu. Niezależnie od tego, jak będzie podróżował nasz niemowlak nie możemy mu kupić oddzielnego biletu, kupujemy go zawsze wraz z rezerwacją dla osoby dorosłej. Jedna osoba dorosła może zarezerwować bilet wyłącznie dla jednego niemowlęcia, a ich ogólna liczba na pokładzie jest ograniczona wewnętrznymi przepisami linii lotniczych, w tym ilością dostępnych pasów bezpieczeństwa.

Wydaje się, że rezerwacje dla dzieci powinny być tańsze od biletów dla osób dorosłych, jednak nie zawsze tak się dzieje. W tradycyjnych liniach lotniczych dzieci do drugiego roku życia korzystają z 90-procentowej obniżki taryfy, do której potem doliczane są opłaty lotniskowe. Inaczej sprawa kształtuje się w tanich liniach lotniczych – za przelot malucha pobierana jest stała opłata, która wynosi około 100 PLN (w dwóch najpopularniejszych liniach odpowiednio: 20€ w Ryanair, 25€ w Wizz Air), więc polując na okazyjne ceny biletów możemy rzeczywiście kupić sobie bilet taniej niż dziecku. Aby zapobiec takiej sytuacji, jeżeli cena biletu dorosłego jest niższa niż 25€, Wizz Air obniża taryfę dziecięcą do wysokości opłaty rodzica.

Baby on the planeBaby on the plane

W przypadku, gdy chcemy dokupić bilet dla niemowlaka do istniejącej już rezerwacji opiekuna, możemy to zrobić wyłącznie za pośrednictwem call center linii lotniczych. W tanich liniach koszt takiego połączenia jest dość wysoki, więc warto dobrze rozważyć kupno biletu dziecku, nawet jeżeli nie jesteśmy pewni jego podróży, przy zakupie biletów rodziców. Co więcej, w Wizz Air wymieniona wyżej obniżka przy zakupie przez telefon nie obowiązuje, przysługuje ona wyłącznie przy rezerwacji online. W liniach Ryanair bilet dla niemowlęcia zawsze kosztuje 20€.

Dzieci do drugiego roku życia nie uczestniczą w programach lojalnościowych linii lotniczych. Jeżeli jednak podejrzewamy, że nasze dziecko zostanie miłośnikiem lotnictwa oraz linii Wizz Air, możemy zabawić się w zbieranie pieczątek do Paszportu Kapitana (Captain’s Pass). Po odbyciu szóstego lotu i zdobyciu szóstego stempla, nasza pociecha zostanie zaproszona do kokpitu i będzie mogła usiąść za sterami Airbusa.

Gdzie się pomieszczą wszystkie pieluchy? Rzecz o bagażu niemowlaka

Limity bagażu przysługujące podróżującym z niemowlakami różnią się w zależności od linii lotniczych. Większość z nich zezwala dzieciom poniżej drugiego roku życia przewozić zarówno bagaż kabinowy, jak i rejestrowany. Niektórzy przewoźnicy np. Lufthansa czy British Airways przyznają niemowlakom takie same limity bagażowe, jak osobom dorosłym, inne ograniczają wagę torby do 10 kg (m.in. Air France, Emirates, czy Singapore Airlines). Zupełnie inną politykę przyjęły takie linie, jak Air Asia, czy Wizz Air, które nie przewidują dla dzieci poniżej 2 roku życia żadnego bagażu. Jedyna rzeczą, na transport, której zezwalają wszyscy przewoźnicy jest wózek. Podróżując z dzieckiem będziemy go mogli zawsze i korzystając z usług każdego przewoźnika zabrać ze sobą w cenie biletu. Ryanair wychodzi naprzeciw potrzebom rodziców z małymi dziećmi i pozwala, oprócz wózka dziecięcego, zabrać ze sobą jeszcze jedną rzecz: fotelik samochodowy, podstawkę podwyższającą lub łóżeczko turystyczne. Specjalistyczne serwisy parentingowe lubują się w sporządzaniu długich list rzeczy, które koniecznie musimy ze sobą zabrać wyjeżdżając z niemowlakiem. My ograniczymy się do jednej uwagi – na pewno nie należy zabierać na pokład zabawek wydających jakiekolwiek dźwięki, a im mniej rzeczy zabierzemy, tym łatwiej będzie nam podróżować.

Baby on the plane

Co robi niemowlę na lotnisku, czyli jak przejść odprawę i security check

Po przybyciu na lotnisko z dzieckiem w wózku, nawet jeżeli nie nadajemy bagażu rejestrowanego i jesteśmy odprawieni online, powinniśmy się udać do stanowiska odprawy (check in) w celu oznaczenia naszego wózka. Podróżujący z niemowlakami zazwyczaj obsługiwani są poza kolejnością, a na niektórych lotniskach wyznaczone są nawet specjalne miejsca odprawy rodzinnej. Wózek oznaczany jest naklejką z zakodowaną nazwą portu docelowego, ponieważ będzie podróżował tak, jak inne bagaże w luku. Na większości lotnisk możemy wybrać, czy oddajemy wózek przy stanowisku odprawy, czy zabieramy go ze sobą aż wejścia do samolotu. Jeżeli wolimy się go pozbyć już przy check in, możemy być poproszeni o oddanie go w specjalnym punkcie dla bagaży ponadwymiarowych (w przypadku, gdy jego rozmiar przekracza wymiary standardowego bagażu). Takie wczesne pozbycie się wózka zmusza nas do niesienia dziecka na ręku aż do wejścia do samolotu, ale z drugiej strony pozbawia konieczności przechodzenia z nim przez kontrolę bezpieczeństwa. Niestety wózek, jak każdy inny bagaż musi zostać prześwietlony, co wymaga od rodziców demontażu pojazdu na drobne kawałki i przepchnięcia go przez urządzenie o wyraźnie mniejszych wymiarach niż wózek. W dużych portach lotniczych po przebyciu kontroli bezpieczeństwa czasami spotykamy przygotowane przez linie lotnicze lub lotnisko wózki, udostępnione na czas pobytu w porcie rodzinom, które zdecydowały się swój wózek nadać.

Baby on the planeBaby on the planeBaby on the planeBaby on the planeBaby on the plane

Jeżeli chodzi o kontrolę bezpieczeństwa, to tutaj mamy specjalnie wyznaczone stanowisko, gdzie obsługiwani są rodzice z dziećmi oraz osoby przewożące w bagażu podręcznym niezbędne lekarstwa. Wynika to często z większych rozmiarów skanera (i tak nie wystarczających i wymagających rozłożenia wózka na części pierwsze) oraz innych regulacji dotyczących przewozu płynów obowiązujących podróżnych z dziećmi do lat 2. Mleko, inne pokarmy, napoje i leki dla dziecka mogą przekraczać standardowy limit płynów (1 l po 100 ml) przewidziany dla bagażu podręcznego. Maksymalne ilości nie są dokładnie określone, pamiętajmy jednak, że chodzi tu o jedzenie i picie na czas podróży, a nie na dwa tygodnie wczasów. Wszystkie produkty muszą zostać prześwietlone, a na te płynne dostaniemy specjalny pojemnik, w którym przejadą one przez skaner. Jeżeli nie przewozicie więcej płynów niż dozwolone ilości, możecie śmiało ustawiać się do któregokolwiek stanowiska.

Po przejściu kontroli, oczekując na boarding zazwyczaj mamy do dyspozycji kilka udogodnień dla rodzin z dziećmi. Przed odlotem warto skorzystać ze specjalnych pokoi opieki nad dzieckiem, gdzie możemy spokojnie nakarmić dziecko czy zmienić pieluchę. Na pewno dużo wygodniej przewiniemy malucha tutaj niż w samolotowej mikrotoalecie. Jeżeli nasz bobas zasnął, a ma wrażliwy sen, na czas oczekiwania na wejście do samolotu możemy udać się do specjalnych stref ciszy. Musimy tylko pamiętać, że wszyscy przychodzą tam w poszukiwaniu spokoju, więc postarajmy się nie przeszkadzać.

Baby on the plane

Niektórzy podróżni chętnie korzystają z licznych saloników biznesowych, czyli VIP lounges. Oferta saloników zależna jest od lotniska, niektóre z nich przygotowane są dla pasażerów poszukujących ciszy i odpoczynku, a z maluchem będziemy nic, tylko robić zamieszanie. Szukajmy więc takich, które chętnie witają dzieci, mają przygotowane kąciki zabaw dla najmłodszych i krzesełka do karmienia. Place zabaw dla dzieci starszych i młodszych znajdują się na większości lotnisk, chociaż te starsze będą pewnie bardziej zainteresowane rozrywką multimedialną. Taka również bywa dostępna na lotniskach, ale zazwyczaj tych większych. Na szczęście młodsze dzieci doceniają wysiłki obsługi lotnisk i chętnie spędzają czas na placach zabaw z rówieśnikami.

Baby on planeBaby on the planeBaby on the plane

Boarding, czyli załadunek pasażerów do samolotu, rozpoczyna się około 40 minut przed planowanym odlotem. Rodziny z dziećmi wpuszczane są zazwyczaj poza kolejnością, prawdopodobnie dlatego, że zajęcie miejsca, pozapinanie pasów i zabezpieczenie bagażu podręcznego zajmuje nam trochę więcej czasu niż pozostałym pasażerom. Jeżeli zdecydowaliśmy się korzystać z własnego wózka na terenie lotniska, zgłaszamy się z nim do odpowiedniej bramki. Jeżeli boarding odbywa się z rękawa, jesteśmy uratowani, jedziemy wózkiem do końca i oddajemy go obsłudze przy drzwiach samolotu. Jeżeli jednak mamy zostać przewiezieni do samolotu autobusem, zaczynają się schody. Dosłownie. Od bramki musimy wówczas zejść na dół, na płytę lotniska i najczęściej do dyspozycji mamy wyłącznie schody. Wtedy czeka nas noszenie wózka i dziecka po schodach, co jak wiedzą rodzice, nie należy do przyjemności. Przy samolocie składamy wózek i pozostawiamy go tuż obok schodów, którymi dostajemy się do wnętrza maszyny. Niektóre linie lotnicze, te lepsze, pomagają rodzicom zabezpieczyć wózek przed przekazaniem go do luku i oferują duże worki foliowe, dzięki którym w miejscu docelowym odbierzemy wózek czysty i suchy. To, gdzie znajdziemy go po wylądowaniu, zależy od wewnętrznych procedur każdego lotniska. W niektórych portach szukamy swojego wózka na pasie wraz z innymi bagażami, w innych w punkcie bagażu ponadwymiarowego, a w jeszcze innych na płycie, zaraz po wyjściu z samolotu. Opuszczając samolot pamiętamy, aby się nie spieszyć i rozejrzeć, czy nasz wózek przypadkiem nie leży gotowy do odbioru.

Jak na razie idzie nam nieźle, pokonaliśmy już check in, kontrolę bezpieczeństwa i docieramy do samolotu dość sprawnie, mając w ręku karty pokładowe dla całej rodziny i kontrolując większość spraw. Ale co może się wydarzyć na pokładzie? To, jak dzieci znoszą podniebne podróże, są to oczywiście kwestie indywidualne, ale jest parę rzeczy, które możemy zrobić, aby taką podróż im ułatwić. Najpierw jednak o tym, co powinni wiedzieć rodzice na temat ogólnych zasad podróżowania samolotem w towarzystwie niemowlęcia.

Baby on the planeBaby on plane

Czy lot z niemowlęciem da się w ogóle jakoś przetrwać?

Najważniejszą kwestią dla rodziców jest to, o czy mówiliśmy już wcześniej, czyli fakt, że zazwyczaj dziecko do drugiego roku życia nie posiada własnego miejsca w samolocie, a podróżuje na kolanach lub rękach osoby dorosłej. Wygodne to to nie jest, zwłaszcza w tanich liniach, gdzie ilość miejsca jest ograniczona. Nie jest to jednak aż tak straszne, aby powstrzymać nas przed udaniem się w podróż w ogóle. Musimy jednak przyznać, że im mniejsze dziecko, tym jest to łatwiejsze. A konkretnie, im mniej się dziecko rusza i kręci. Malucha w każdym wieku obowiązują podstawowe zasady bezpieczeństwa takie, jak innych pasażerów, czyli zapięcie pasów. Jeżeli przewozimy dziecko na kolanach, tzw. infant otrzymuje przy wejściu na pokład specjalny pas bezpieczeństwa, który rodzic najpierw przypina do swojego pasa, a następnie zabezpiecza wokół malucha. Jeżeli trasa lotu przewiduje podróż nad większymi zbiornikami wodnymi, oprócz pasa dostaje również kamizelkę ratunkową. Wkładamy ją pod siedzenie i mamy nadzieję, nie spotkać się z koniecznością jej wyciągania.

Baby on the planeBaby on the planeBaby on the plane

Zazwyczaj najtrudniejszą częścią podróży dla małego pasażera jest start i lądowanie. Większy hałas, zmiana ciśnienia, zatykające się uszy często wywołują u niemowlaków histeryczny płacz. Nie ma co się dziwić, niejeden dorosły ciężko to znosi. Aby pomóc maluchowi odetkać uszy, dobrze jest mieć pod ręką dla niego coś do picia, wodę lub mleko. Można również spróbować smoczka. Przełykanie śliny pomoże dziecku wyrównać ciśnienie w uszach i pozbyć się niekomfortowego uczucia.

W zależności od długości podróży i pory dnia, malec może zrobić się głodny w czasie lotu. Jeżeli musimy przygotować mu mleko modyfikowane nie wahajmy się zwrócić się do personelu pokładowego z prośbą o wodę. Co prawda w tanich liniach będziemy musieli raczej za nią zapłacić, ale dziecko nakarmimy. Podróżując tradycyjnymi liniami na dłuższych trasach dziecko może, jak każdy inny pasażer, liczyć na posiłek. Bobas otrzymuje słoiczek z obiadkiem, mleko, wodę lub sok oraz owoc. Karmimy dziecko siedząc na swoim miejscu, w samolocie nie ma żadnego miejsca odosobnienia, gdzie moglibyśmy się udać na spokojne karmienie.
Po jedzeniu, wiadomo, może zajść pilna konieczność zmiany pieluchy, na szczęście każda z samolotowych toalet jest wyposażona w przewijak, także śmiało możemy się tam wybierać. Chociaż ilość miejsca jest tam ograniczona, pieluchą na pewno zmienimy. Dobrym rozwiązaniem zapewniającym podstawową higienę naszemu dziecku przy korzystaniu z publicznych przybytków są jednorazowe podkłady higieniczne; dzięki nim bez strachu przewiniemy malucha w każdym miejscu. Minusem toalet samolotowych jest trochę większy hałas niż w kabinie samolotu, ale w sumie nie powinno to maluchowi przeszkadzać.

Baby on the planeBaby on the plane

Pamiętajmy o tym, żeby zabrać ze sobą na pokład ulubione zabawki naszego dziecka, coś co zajmie jego uwagę na jak najdłuższy czas, a jednocześnie pozwoli jakoś przetrwać współpasażerom, czyli nie będzie wydawać żadnych pisków, ani grać melodii przez cały lot. Wyobraźcie sobie płaczące dziecko i rodziców próbujących uspokoić je piszczącą zabawką… nie do wytrzymania. Nieocenione będą takie zabawki, które sprawią radość dziecku i utrzymają je w miarę w spokoju przez jak największą część lotu. Tu już każdy rodzic będzie wiedział najlepiej, co spakować, pamiętając też o wymiarach bagażu.

Podróżując z dziekciem na dłuższych trasach możemy korzystać ze specjalnego kojca, podwieszanego łóżeczka, które przyczepiane jest przy pierwszych rzędach siedzeń, czy przy specjalnych przepierzeniach oddzielających klasy lub części samolotu. Aplikując o kojec, otrzymamy miejsce w pierwszym rzędzie tuż przy nim. Dzięki temu nie tylko maluch będzie miał wygodę, ale i my będziemy mieli więcej przestrzeni dla siebie i naszych rzeczy. Różne linie lotnicze dysponują różnego typu kojcami i warto to sprawdzić przed wylotem, ale generalnie są one przeznaczone dla dzieci ważących do 10 kilo i niemających ukończonego pierwszego roku życia. Jeżeli macie starsze dziecko, sprawdźcie u źródła, bo niektóre linie oferują łóżeczka dla dzieci nawet do 2 roku życia. Tanie linie w ogóle nie oferują takich udogodnień. Łóżeczko, choć nie wygląda na szczególnie mocne jest naprawdę bardzo stabilne i można mu zaufać wkładając do niego swojego malca. Najlepiej sprawdza się w przypadku najmłodszych dzieci, które włożone tam na czas snu, zabezpieczone pasami nie są w stanie samodzielnie się wydostać. Pozwala to rodzicom chwilę odpocząć, a nawet się zdrzemnąć, chociaż zasady bezpieczeństwa zalecają niepozostawianie dziecka bez opieki przez cały lot. Nawet, jeżeli się nie zdrzemniemy dużo lżej zniesiemy podróż mając możliwość odłożenia bobasa choć na chwilę, niż gdybyśmy musieli trzymać go na rękach przez cały czas. Oczywiście na czas startu i lądowania łóżeczko musi zostać złożone, a dziecko przypięte pasem bezpieczeństwa do pasa rodzica lub jeśli skorzystaliśmy z tego rozwiązania, usadzone w specjalnym foteliku lub przypięte pasami CARES.

Baby on the planeBaby on the planeBaby on the planeBaby on the plane

Jak widzicie lot z dzieckiem można spędzić w całkiem miłej atmosferze, ale chcemy zachęcić Was do tego, aby pozwolić taką samą atmosferę zachować innym pasażerom. Uciszenie maleńkiego dziecka płaczącego podczas lotu nie zawsze jest możliwe, ale już powstrzymanie większego przed wchodzeniem w zbyt bliski kontakt z innymi pasażerami, jak najbardziej. Pomimo, że nasz maluszek jest najpiękniejszy, najsłodszy i najsympatyczniejszy na świecie, nie każdy musi mieć ochotę na zabawę z nim, a już w ogóle niedopuszczalne jest, aby dziecko samo biegało po samolocie i budziło śpiących pasażerów. Miejmy się na baczności i pozwólmy w spokoju podróżować innym, wówczas sami też będziemy inaczej postrzegani, lepiej traktowani i nie będziemy słyszeć tych ciężkich westchnień siadając obok innych osób w samolocie.

Baby on the planeBaby on the plane

Wszystko to nie wygląda tak strasznie, prawda? A po pierwszej wspólnej wyprawie sami stwierdzicie, że przynajmniej logistycznie nie ma w podróżowaniu samolotem z dzieckiem nic strasznego. Oczywiście odrobina organizacji jest niezbędna, ale tak samo, jak w przypadku każdego innego rodzaju podróży. Jeżeli jednak po przeczytaniu powyższego tekstu macie nadal jakieś pytania, nadal coś Was nurtuje, pytajcie śmiało! Postaramy się, w miarę możliwości, odpowiedzieć i pomóc rozwiać wszelkie wątpliwości. A jeżeli wiecie już wszystko i czujecie się gotowi, to ruszajcie w drogę, powodzenia!

Comments (14)
  1. TM podróżńiczo 02/06/15 at 12:24

    Bardzo przydatny wpis dla osób, które będą wybierać się w podróż lotniczą ze swoimi pociechami. Na pewno podróż z dzieckiem wymaga trochę większej logistyki itp. Zdecydowanie nazwałbym… „momentami krytycznymi” jest start i lądowanie, ale też zniżanie do lądowania. To wtedy są jedne z większych zmian ciśnienia. Pozdrawiam.

    • Magdalena Kuźma 02/06/15 at 17:45

      Racja! Lądowanie zaczyna się od tego zniżania, które wszystkim pasażerom podnosi żołądki do samego gardła.

  2. Natalia | Biegun Wschodni 02/06/15 at 12:59

    Świetny artykuł, wszystkie niezbędne informacje wyłożone jak w podręczniku dla młodych rodziców. Zapisuję w ulubionych – na przyszłość. A z ciekawości? Ile miesięcy miała Ola, kiedy zabraliście ją po raz pierwszy?

    • Magdalena Kuźma 02/06/15 at 17:47

      Odważyliśmy się pierwszy raz zabrać Olę w podróż samolotem w wieku 5 miesięcy. Na szczęście okazało się, że znosi to bardzo dobrze, a nawet lepiej niż mama :)

  3. Mr_Szpak 04/06/15 at 12:11

    Dobrze że piszecie takie poradniki, bo dla wielu ludzi podróże z dzieckiem to abstrakcja, a może dzięki wam ktoś nabierze otuchy i będzie mógł ruszyć w świat… :)))

  4. Blondynka z Krainy Teczy 04/06/15 at 16:38

    Nasz synek od poczatku bardzo dobrze znosil latanie, pierwsza podroz samolotem odbyl gdzy mial 4 miesiace (tylko 2 godziny). Rok pozniej lecielismy juz cale 12 godzin i tez bylo OK. W sumie to jesli chodzi o bagaz, to wiekszym problemem byla wielkosc niz waga…

  5. Australove 04/06/15 at 20:28

    Świetny poradnik! Osobiście uważam, że do podróży samolotem z dzieckiem należy bardzo dobrze się przygotować. W innym przypadku nie tylko rodzice będą przechodzić horror, ale również wszyscy pasażerowie na pokładzie.

  6. Justyna | wAfryce.pl 06/06/15 at 15:18

    Ja bardzo podziwiam rodziców, którzy lecą z takim maluszkiem, bo to niezłe wyzwanie. Co do startu i lądowania to właśnie nie raz widziałam jak mamy dają bobasom butelki, żeby odtykały im się uszy przy przełykaniu płynu. Sprytne rozwiązanie :)

  7. Koralina 06/06/15 at 17:01

    Fajny poradnik! W ogóle świetnie, że latacie z dzieckiem, pokazując, że to nic strasznego czy nawet trudnego. Po prostu wymaga trochę innego przygotowania i tyle :) A z rad skorzystam, ja przyjdzie na to czas 😉

  8. Mona 06/06/15 at 19:51

    Wow! Ile informacji! Nie mam dziecka, ale powiem szczerze, że trochę się zastanawiałam czy to nie jest duża udręka podróżować z maluchem. Takie wpisy utwierdzają mnie tylko o tym, że przy odpowiedniej organizacji wszystko jest możliwe.

  9. Dolnośląski Podróżnik 07/06/15 at 20:27

    Fajnie że ktoś wreszcie przygotował taki materiał. Myślę że wielu osobom bardzo się przyda. Sama osobiście znalazłam tu odpowiedź na wiele nurtujących mnie pytań :) Dzięki

  10. Ruda w podróży 08/06/15 at 01:54

    Lot z dzieckiem wygląda na dość skomplikowaną operację, ale dla chcącego nic trudnego. Podziwiam rodziców, którzy latają z maluszkami, a jednocześnie mnie jako pasażera frustruje, jeśli bezpośrednio za mną/przede mną/koło mnie siedzi dziecko, które przez całą podróż zachowuje się niegrzecznie/krzyczy/kopie, a rodzice nie starają się nic z tym zrobić, mimo że uprzykrza to podróż innym pasażerom. Wierzę jednak, że możliwe jest ogarnięcie tego wszystkiego i spokojna podróż. :)

    • Magdalena Kuźma 08/06/15 at 10:26

      Właśnie dlatego, że jest to nieprzyjemne dla innych, wspomnieliśmy o tym w tekście: pod żadnym pozorem nie należy spuszczać dziecka z oczu i pozwolić mu wchodzić w za bliski kontakt z innymi pasażerami! A wszelkim płaczom trzeba starać się po prostu zapobiec. Wszystkim nam będzie wtedy lżej podróżować :)

  11. Irina 18/07/18 at 11:41

    Great information!!! I have a question, we are flying with wizzair and i have buy a seat for my baby (under 2 y.o) because there was not any option how to buy a seperate seat for the infant i bought it like adult (in the search option i put 3 adults insted of 2 adults + infant) do you think will be any problem? I will be able to check in online the infant? Because usually they ask for date of birth at the check-in process.

    Thanks a lot

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *